Toyota – problem z automatyczną klimatyzacją, nadmuch sam się wyłącza

May 16th, 2012 by Wirus

Dzisiaj z zupełnie innej beczki niż zwykle. Jeżeli jesteście posiadaczami Toyoty i w Waszym aucie pojawił się problem z automatyczną klimatyzacją, to uwaga! Być może mam dla Was rozwiązanie :-)

Najpierw dokładna definicja problemu: po włączeniu przyciskiem AUTO trybu automatycznie dostosowującego siłę, kierunek i temperaturę nawiewu w celu uzyskania pożądanej temperatury ustawionej w panelu klimatyzacji, automatyka zwykle na samym poczatku ustawia jakas duza sile nawiwewu – żeby szybko nagrzac zima albo szybko schlodzic latem.
Nawiew ustawiony na np. 8 z 10 “kreseczek” na wyswietlaczu moze się po 1-3 sekundach takiego mocnego “wiania” sam wylaczac. U mnie objaw samoistnego wylaczania się nawiewu wystepowal także jeżeli ustawilem wspomniane 8 (a nawet tylko 6) “kreseczek” recznie, bez trybu AUTO. Co ciekawe: im wiecej czasu uplynelo od uruchomienia auta, na “tym wiecej kreseczek” moglem sobie pozwolic – czyli wyglądało tak, jakby rozgrzanie silnika nieco niwelowało samoczynne wyłączanie nawiewu.
Zwykle jeżdżę ze słabym nawiewem (ustawienie na 2-4 kreski), ale jednak brak możliwości włączenia mocniejszego, np. zimą do odmrożenia szyb, był irytujący i niepokojący.

Niedawno zdarzyło mi się zostawić auto na dłużej na światłach (tak, tak, mimo piszczałki) i w efekcie rozładować akumulator do punktu niezapalania. W ramach nadrobienia tego faux pas oraz ogólnej poprawy bilansu energetycznego po zimie, w aucie jeżdżącym głównie po mieście, na krótkich trasach, podłączyłem akumulator do prostownika na parę godzin.

Okazuje się, że po “dobiciu” akumulatora także nadmuch zaczął bez problemu pracować na “wyższych obrotach” – odzyskałem funkcję AUTO w klimatyzacji i mogę sobie wiać do woli. Moim zdaniem to właśnie doładowanie akumulatora rozwiązało problem. Nie jestem specjalistą, ale być może elektronika klimatyzacji źle znosiła np. zbyt niskie napięcie? To by mogło wyjaśniać też fakt, że im dłużej auto pracowało, tym więcej “kreseczek” udawało mi się z nadmuchu wydusić, zanim się sam wyłączył – samochód w miarę rozgrzewania się i doładowywania akumulatora z własnych zasobów potrafił trochę więcj, choć jeszcze nie tyle, żeby w pełni odzyskać funkcjonalność nawiewu.

W każdym razie polecam próbę z doładowaniem akumulatora każdemu, kto napotkał podobny problem.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Baby są jakieś inne – podwójne nazwiska

May 6th, 2012 by Wirus

Często stykam się ze stwierdzeniem, że stereotypy są krzywdzące.
Osobliwie często ten zarzut dotyczy relacji pomiędzy kobietami i mężczyznami.
Czy jednak rzeczywiście stereotypy to takie zafałszowanie?
Kto oglądał “Baby są jakieś inne” pamięta zapewne kwestię podwójnych nazwisk. Ostatnio, czekając na badanie w laboratorium, snułem się trochę z nudów po budynku przychodni i rzuciło mi się w oczy, że właściwie wszystkie lekarki przyjmujące w tej przychodni…




Niby rozumiem, że to trochę specyfika środowiska lekarskiego, które trochę uważa samo siebie (czy na pewno słusznie?) za naukowe, ale czy którekolwiek z tych nazwisk można uznać za na tyle znane, żeby stanowiło wartość zasługującą na ochronę? Gdyby któraś z pań nazywała się Religa, Bochenek albo Sośnierz, można by zrozumieć, że próbują jechać na popularności i renomie nazwiska związanego w jakiś sposób z medycyną. Gdyby któraś z pań miała nazwisko, na które sama zapracowała osiągnięciami – tym bardziej byłoby ono wartościowe. Ale tutaj??? Auto-marketing oparty na tym, że podwójne brzmi poważniej?


- A te ich podwójne nazwiska?!
- Dosyć, że nie potrójne…
- Niedługo będą! Se je nazbierać jak motyle, znaczki… Na razie z podwójnym śmigają jakby je zmutowało.
- Dobry wieczór Państwu. Wita Państwa Ewelina Celina Spodszczebrzeszyńska-Glut. Rozpoczynamy główne wydanie Teleściemów. W sejmie gdzie trwają obrady nad uchwaleniem prawa kobiet do krótszej pracy i wyższej płacy jest nasza reporterka Katarzyna Maryna Pastorałka-Trzemeszno.
- Trzemeszno to miasto chyba.
- Łączymy się więc z Katarzyną Maryną Pastorałką-Trzemeszno.
- Na bank, Trzemeszno miasto.
- Kasiu Maryniu Pastorałko-Trzemeszno pytam ja Ewelina Celina Spodszczebrzeszyńska-Glut naszą reporterkę Katarzynę Marynę Pastorałkę-Trzemeszno: Co w tej chwili ważnego dzieje się w sejmie?
- Dobry wieczór Państwu. Tu Katarzyna Maryna Pastorałka-Trzemeszno sprzed gmachu sejmu. Właśnie wtra przerwa. Przepraszam bardzo Państwa, trwa przerwa. Z sejmu specjalnie dla Teleściem, przepraszam Państwa, Teleściemów, wasza reporterka Katarzyna Maryna Pastorałka-Trzemeszno, Maryna.
- Dziękuję naszej reporterce Katarzynie Marynie Pastorałce-Trzemeszno. Oglądają Państwo wieczorne Teleściemy. Ewelina Celina Spodszczebrzeszyńska-Glut. A oto kolejne tematy… i tak dalej, kurwa.Nazwiska dłuższe niż wiadomości. Niedługo już tylko faceci będą mieli pojedyncze nazwiska

Na koniec jeszcze bonusik: ostatnio na Allegro kupowałem jakąś bzdurę – typu “oryginalny proszek do prania z Niemiec”, czy coś w tym guście. Na fakturze podpisana była (jako działalność gospodarcza osoby fizycznej) pani Agnieszka Fragment-Kawka (nazwisko lekko zmieniłem, ale oryginalne było bardzo podobne).
Czy do handlu na Allegro też potrzebne jest podwójne nazwisko???
Baby są jakieś inne! ;-)

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Inwazja insektów

May 6th, 2012 by Wirus

Mamy już sieć dyskontów spożywczych “Biedronka”, sieć marketów budowlanych “Mrówka”, czekamy niecierpliwie na sieć butików odzieżowych “Jedwabnik”, sieć cukierni “Pszczółka” oraz sieć toalet publicznych “Gnojarz”.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Jak usunąć błędny wpis z podpowiadaczki adresów e-mail w Outlook?

May 6th, 2012 by Wirus

Nacisnąć DEL po rozwinięciu podpowiadaczki, kiedy zaznaczenie jest na elemencie, który chcemy usunąć.
Tak po prostu.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Porady Windows having no comments »

Skuli gibkiego wyjazdu do onkla w Reihu sprzedom drapko…

April 10th, 2012 by Wirus

Skuli gibkiego wyjazdu do onkla w Reihu sprzedom drapko:

Wertiko na wysoki glanc,
szrank z trzyma dźwiyrzami, szeslong odwanckowany,
dwa ligistule, sztyry gardinsztangi,
gramofon na kurbla, jedyn kromlojchter na świczki,
dwa zicherongi i sztyry byrny przyndzione,
cyja, landszaft zagraniczny, blumsztynder z mertami,
jedna donica ze sznitlochym, bifyj z szuflodami na nici,
durszlag na nudle, pół funta hawerfloków,
stryknadle, heknadle, zicherki, tolszery, kartofel presa,
cwitry, maszynka na gychaktes, biksa po magiwyrflach,
topfkracer, flaszenpucer,
szpangi do włosów, śranczek na szczewiki,
fyrlok, ausgus, trzi kokotki, badywana, waszbret,
kohlkastla, hok z mesingowym gryfym, bratruła,
żdżadło, klajdsztynder z pelcmantlym i hutym,
hozyntregle, spodnioki bez rostfleków,
trzy pory fuzekli sztrykowanych i posztopowanych,
sześć bindrów na gumie, kiecka z krałzkami,
modny cwiter z golfym, ślubny anzug z kulami na mole,
szczewiki z wysokim kromflekiem, abzace,
dwa oberhymdy z ibrycznym kraglym,
holcbajn, kryka, ryczka z nachtopem,
gybis po fatrze, szkrobione taszyntuchy,
bigelbred, złote załośniczki z gizlokami,
brołtbiksa, kloper, ślinzuchy na kurbla,
szuflodka na cwist i knefle, bigle heklowane,
lojfry, tepich, krałzy, sześć kompotzislów,
dwie szolki, trzi kible, waszpek, aszynbecher,
śmiotek i szipa, sebuwacz, modro tinta,
sztyry blaje, szlojder do bajtla,
sztrajhejcle, pół funta preswusztu,
kranc leberwusztu, trzi krupnioki,
żymlok, modro kapusta,
hefty, buchy i pukeltasia łod cery,
galoty po opie, fojercojg, blank nowe lacie,
nec na dauerwela, portmanyj, taszka i brele po omie.

Wszistko to idzie łobejrzeć łod ćmy do ćmy u Grejty Harboł, Frynszita kole Kochłowic, ulica Kyncka numer łoziem. Przelyźć bez ajnfart kole hasioka do hinterhauzu. Fórtka na kecie.
Pozór! Gelynder złomany!

Pokaż resztę felietonu »

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Władca Much Wiliama Goldinga

February 23rd, 2012 by Wirus

Choć generalne przesłanie niewesołe – lektura raczej lekkotrawna. Po mękach Braci Karamazow, Władcę Much strawiłem szybko i bezboleśnie. Początek nieco mnie zaniepokoił, bo autor podejrzanie rozwodził się nad cielesnymi urokami młodych chłopców – ale może to tylko kwestia chorych czasów kreowanych przez mediach i dopatrzyłem się więcej niż było w tekście? Potem jednak, kiedy społeczność na wyspie się rozwija, zachwyty ustępują mięsa obserwacji, temu jakże atrakcyjnemy podglądactwu wzlotów i porażek bliźnich.
Mniej więcej w połowie naszło mnie wyobrażenie, że dwaj aspirujący do wodzostwa reprezentują “republikanów” i “demokratów”. Ewidentnie militarystycznie nastawiony Jack – rywalizacja, agresja, ale też dobrobyt materialny, “szczęście dla mas”, bez refleksji nad tym co będzie dalej, jawi mi się jako zminiaturyzowany obraz amerykańskiego republikanizmu. Niepewny, trochę zagubiony, trochę rozfilozofowany i w moim odczuciu na lidera nie nadający się Ralf, który jednak dostrzega cel bardziej dalekosiężny i ważniejszy niż “upolowanie i zjedzenie świni”, czyli uwolnienie się z wyspy – to demokrata.
Konkluzja jest dość smutna – nażarty hedonizm, poparty demonstracyjną i nieuzasadnioną niczym innym niż potrzeba władzy agresją zwycięża. Tłum chce mięsa, igrzysk i możliwości popisania się siłą.
Czy w życiu też? A może jest tak, że każdy z nas widzi to co chce zobaczyć i obraz wyłaniający się z opowieści Goldinga, to tylko głos w dyskusji, a nie wiążąca ocena?

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Książki having no comments »

Menu dla Dzieci – zgodne z naturą

January 24th, 2012 by Wirus

Motto: Gdyby głupota mogła unosić, latałaby Pani jak gołębica

Bawialnia dla dzieci, pakiet urodzinowy, menu:

Urodzinowy Zestaw Małego Smakosza zawiera: sok owocowy 100 %, słone paluszki, chipsy, flipsy, żelki, gumy, czekoladki, kruche ciasteczka

Patrzymy dalej i dla porównania:

Urodzinowy Zestaw Zgodny Z Naturą zawiera: sok owocowy 100 %, woda mineralna, jabłka, banany, flipsy naturalne, popcorn, paluszki Junior, czekoladki Kinder, kruche ciasteczka, balony

Proponuję jeszcze zestaw “organic eko”: sok 100%, paluszki ekologiczne, chipsy z ziemniaków z upraw ekologicznych, prażony słonecznik eko, watę cukrową z buraków hodowanych na naturalnym gnoju, landrynki z cukru brązowego z upraw fair trade, gumy do żucia z naturalną miętą itd. itp.
oraz zestaw “archaiczny”, dla wychudzonych frajerów z BMI poniżej 30: kanapki, herbata, woda mineralna, marchew surowa, galaretka owocowa, surówka z pomidorów i ogórków.

A panu/pani, która uważa flipsy, popcorn, paluszki, czekloadki i ciasteczka za “zgodne z naturą”, życzę żeby mu/jej ta właśnie natura uświadomiła co robi dzieciom.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Peeling stóp rybkami Garra Rufa, czyli nowobogackie kuriozum

January 24th, 2012 by Wirus

Dzisiaj napotkałem jedną z bardziej kuriozalnych ofert w sieci. Peeling stóp rybkami Garra Rufa. Nie jestem szalejącym ekologiem, żeby troszczyć się niezmiernie o los rybek, chociaż uważam, że to nadmierne wykorzystanie żywych stworzeń.

Peeling stóp rybkami Garra Rufa

Bardziej jednak bulwersuje mnie nowobogackie szaleństwo. Jestem jeszcze w stanie jako tako zrozumieć fascynację technicznymi zabawkami Apple’a, “klikaniem paluszkiem w ekranik” i że to takie śliczne, kolorowe i świecące, jednak obieranie sobie stóp z martwej tkanki poprzez siedzenie przez 45 minut z nogami w akwarium???
Rozpasanie godne “nowych ruskich”. Niesmakiem napawa mnie myśl o starych pindolinach z Warszawki, które swoje śmierdzące, zagrzybione giry pakują do biednych, małych stworzonek, celem obgryzienia ze smrodu i syfu, który się wygenerował w gnilnej atmosferze modnych botków.
Obleśne, paskudne i burackie. Do tego te pretensjonalne nazwy “Fish SPA”, “Studio Makamito” – a w studiu pani Bożena, z panią Andżeliką, obie absolwentki 3-letniej kosmetologii, obsługują klientelę równie wytworną jak i one same.
Nawet w pędzie do konsumpcji i nowinek warto dbać o zachowanie przyzwoitości i smaku, bo o umiarze, w takim wypadku być nie może.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Najbardziej wartościowy prezent na święta

December 23rd, 2011 by Wirus

Łącząc ze sobą post o prezentach i o czasie, w tym roku postanowiłem dopisać jeszcze jeden mini-odcinek do mini-cyklu o prezentach.

Wartościowy prezent

Skoro najcenniejszym prezentem jaki możemy komuś podarować jest nasz własny czas (którego zasoby są najbardziej ograniczone i w żaden sposób nieodtwarzalne), to o wartości prezentów, które ofiarowujemy świadczy nie ich wartość pieniężna, lecz ilość czasu, jaką poświęciliśmy na zdobycie dla obdarowanego, czyli czas jaki obdarowanemu dajemy wraz z prezentem.

Jak kupować prezenty, a jak nie?

Wysoka cena zakupu, nie świadczy o wartości prezentu.
Jeżeli chcesz, żeby Twój prezent był wartościowy zaangażuj się w jego kupowanie.
Po pierwsze: kup go sam, nie wyręczaj się osobą trzecią (“bo Ty lepiej wiesz co jemu/jej kupić”, “bo wiesz, ja nie mam czasu”, “boję się, że kupię coś, co już ma”). Odpowiedzią na każdy z przytoczonych argumentów jest zaangażowanie własnego czasu w rozpoznanie potrzeb i stanu posiadania osoby obdarowywanej. Zwykle wystarczy go niewiele, a zaangażowanie i zainteresowanie osobą obdarowaną, dodane do prezentu bardzo podniosą jego wartość, ponieważ pokażą, że naprawdę zależy Ci na tym, żeby sprawić obdarowanemu przyjemność.
Po drugie: nie łudź się, że wysoka cena zakupu rekompensuje brak osobistego zaangażowania. To nie są rzeczy wymienne.
Znacznie bardziej cieszy tani drobiazg, “trafiony” dzięki temu, że ktoś zainteresował się tym czego naprawdę potrzebujesz lub o czym marzysz, niż drogi i wystawny “white elephant

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »

Agito Opinie – uwaga, Agito świadomie wprowadza w błąd!

November 24th, 2011 by Wirus

Agito opinie – czy im wierzyć?

Uważajcie na zakupy na Agito.pl! Chciałem kupić zestaw Lego, a o mały włos wcisnęliby mi zestaw baterii! Mimo znanej marki, sklep Agito posuwa się do żałosnych praktyk, zapewne wprowadzając wielu kupujących w błąd i licząc na to, że część nie skorzysta z prawa do zwrotu. Ofertę Agito odnalazłem na Ceneo (http://www.ceneo.pl/1642569):
Wyniki wyszukiwania na Ceneo

Wybrałem Agito, rozumiejąc, że dostanę klocki i zestaw akumulatorów – oferta pojawiła się wśród zestawów klocków, w odpowiednim wyszukiwaniu. Strona Agito wydawała się potwierdzać moje założenie, do tego produkt okazuje się być bestsellerem Agito:

Ponieważ wszystko, włącznie ze szczegółami (http://www.agito.pl/zabawki/lego-technic-zestaw-akumulatorow-8293.2215.467251.html?utm_source=ceneo.pl&utm_medium=Feed&utm_content=467251&utm_campaign=wszystkie) wyglądało ok:

Szczegóły oferty Agito

to zacząłem składać zamówienie. W ostatniej chwili jednak przed kliknięciem w “zamów”, stwierdziłem, że tytuł oferty nie jest jednoznaczny i jednak chcę się upewnić.
Napisałem więc do Agito pytanie i poniżej rezultat:

Odpowiedź Agito

Biorąc pod uwagę, że:

1) opis szczegółowy jednoznacznie wskazuje, że przedmiotem zakupu są klocki Lego
2) na zdjęciach w Agito prezentowany jest zestaw klocków (a nie akumulatory)
3) wyłącznie niejasny tytuł może sugerować, że chodzi o same akumulatory, a nie zestaw klocków
4) cena skalkulowana jest w taki sposób, żeby była zbliżona do rynkowej ceny prawdziwego zestawu LEGO 8293

wnioskuję, że Agito posługuje się manipulacją i kłamstwem, żeby wcisnąć fałszywie opisany produkt.
Nie ma mowy o przypadkowej pomyłce, ponieważ wystarczyło:

1) zatytułować opis produktu “Akumulatory do zestawu Lego 8293″
2) opublikować zdjęcie tego co jest faktycznie przedmiotem aukcji
3) podać parametry akumulatorów, a nie zestawu klocków

Agito tymczasem świadomie “ubiera” zestaw akumulatorków w opakowanie zestawu LEGO, czyli próbuje z rozmysłem oszukać klientów.

Opinie o Agito w sieci znajdziecie różne – ja wyrobiłem moją na rzeczywistym przykładzie.
Praktyki stosowane przez Agito są żałosne i odrażające, ponieważ próbują wykorzystywać słabości użytkowników (brak czasu i pośpiech, brak wystarczającej wiedzy, silną sugestię że kupowany jest produkt inny niż faktycznie oferowany), do nakręcania biznesu.
Wiele osób nie wpadnie na to, że jest okłamywane, a tymczasem duży sklep oszuka ich, żeby zarobić 100 zł.
Uwaga na zakupy na Agito, mamy do czynienia z oszustami i trzeba im patrzeć na ręce, a najlepiej nie kupować w Agito w ogóle.

VN:F [1.9.10_1130]
Rating: 4.3/5 (3 votes cast)

Posted in Rozmaitości having no comments »